poniedziałek, 8 lutego 2010

Bo zdanie mężczyzny wciąż się naprawdę liczy

Odcinek 63
"Bo zdanie mężczyzny wciąż się naprawdę liczy"

Starring:

Trzy bibliotekarki: X, Y i Z jako Bibliotekarka X, Bibliotekarka Y, Bibliotekarka Z.
Stefan as przysłuchujący i notujący Bibliotekarz zastanawiający się, czy po opublikowaniu tego posta współpracownice go nie zabiją.

Bibliotekarka X.: Tutaj nie ma informacji, że to jest część druga, a taka informacja powinna być przy sygnaturze. Powinna.
Bibliotekarka Y: No nie ma, a powinno być. Powinno być przy sygnaturze. A nie ma, a powinno być.
Bibliotekarka Z: Nie ma wiadomości przy sygnaturze, a powinna być informacja o tym która to część przy sygnaturze.
Bibliotekarka X: Nie ma, nie ma. Nie jest napisane, że to druga część, a powinno być. Przy sygnaturze powinno być napisane.
Bibliotekarka Y: Ale nie ma! Nie jest napisane. A przecież powinno być napisane przy sygnaturze. Ale nie jest!
Bibliotekarka Z: No pewnie, że powinno być napisane przy sygnaturze, ale nie jest. Nie ma, nie jest napisane, a powinno być!
Bibliotekarka X: No nie ma! Ale nie ma! A powinno być napisane, która to część! Powinno być! Przy sygnaturze powinno być napisane!
Bibliotekarka Y: Ale nie ma. Nie ma napisane! Ja patrzyłam i nie ma, nie było. A przecież powinno, nie? Przy sygnaturze.
Bibliotekarka Z. Powinno. Zaraz za sygnaturą powinno być napisane, która to część! Ale nie jest! Nie ma tam tej informacji! Nie ma!
Bibliotekarka X: No nie ma. A powinno być. Zaraz za sygnaturą powinno być, że to część druga! Ale nie ma! Nie ma tam tego!

i tak dalej, i tak dalej i tak dalej przez przynajmniej 10 minut. W końcu podkuszony nie wiadomo czym Stefan zagląda w monitor jednej z bibliotekarek i stwierdza:

Stefan: No, nie jest napisane. A powinno być.

Bibliotekarki X, Y i Z rozchodzą się.

23 komentarze:

justynides pisze...

haha, zajebiste:).
Ale baby to czasami guuuupie sooom...tak, jestem babą;).

Anonimowy pisze...

Nareeeeszcie nowy post!

Stefan pisze...

Chyba powoli się kończę

Anonimowy pisze...

Jeśli zakwalifikowałeś się jako 'bibliotekarka S' to trafione. Czasem mam wrażenie że niedosłyszysz bardziej niż ja:)

Hens pisze...

LOL

Anonimowy pisze...

No a bibliotekarze wszem i wobec ślą opowieści o swoich zawodowych przygodach

mysz pisze...

No, ale przecież powinno być :>

Matylda_ab pisze...

Dobre. ;) hahahahhahahahhaha

Anonimowy pisze...

Świetny blog! Histryryrjki hmmm Gdy je przeczytałam zaraz przypomniała mi się sytuacja z naszego sklepu, gdy klienta podeszła do kasjerki i pyta "Przepraszam, a z czym są te jagodzianki ?" :D

Anonimowy pisze...

Gratuluję wywiadu :) / Gosia

elisaday79 pisze...

Haha, dobre! Uśmiałam się:))Pozdrawiam:)

Anonimowy pisze...

Miło było to poczytać te Twoje historyjki ;)
Szkoda, że jak pracowałam w sklepie nie założyłam takiego bloga...
Pozdrawiam i czekam na kolejne newsy ;) /Kasia

Kinga pisze...

Tutaj cytują Twojego bloga:

http://www.ksiazka.net.pl/index.php?id=4&no_cache=1&tx_ttnews[tt_news]=3983&tx_ttnews[backPid]=1&cHash=fffc13edfc

Adelina pisze...

Zainspirowałeś do pisania bloga pt. Turystyczny dramat... myślałam, że głupi ludzie przychodzą tylko do biura podróży... a tu takie zaskoczenie :) jednoczmy się w bólu ;)

Anonimowy pisze...

Brak mi bibliotekarskich dramatów... :)

swojanka pisze...

dramatyczna cisza, bo tydzień bibliotek jest :)

Łukaszek pisze...

No właśnie, cisza straszna...

Marigolden pisze...

W jednym z odcinków "Przystanku Alaska" Chris z radia wkręcił się na babską posiadówę, na której kobiety rozmawiały o porodach i komplikacjach w połogu. Próbował się włączyć we wspólnotę, mówił podobne anegdotki, wydawało mu się, że uczestniczy, a kobiety patrzyły na niego jak na głupka. W końcu się poddał, zrozumiał, że tylko psuje rytuał. ;)

raczej inaczej pisze...

Niesamowite :D Pękam ze śmiechu za każdym razem kiedy to czytam xD

Anonimowy pisze...

Wlazłem na Pana blog przypadkiem. Czytałem też wywiad ( też przypadkiem). Popieram, podoba mi si ę, że nie pisze Pan o misji bibliotekarskiej, tylko słucha i słucha. Jak się ludzi słucha i pilnie obserwuje, to w tym zawodzie można jakoś przetrzymać długie lata.A wiem Pan co Chuck Norris powiedział o bibliotece?
"Biblioteka? Kupa papierowego gnoju...". Pozdrawiam w imieniu Robaków (coś na kształt bloga)
rYt

mały regał pisze...

I dlatego nieliczni mężczyźni w bibliotekach dali się zepchnąć na kierownicze stanowiska...
Pięknie się to czyta, a ja myślałam, że to tylko u nas takie marudy!

Anonimowy pisze...

Witam wszystkich z tej strony!
Cieszę się mogąc was spotkać!
Postaram się udzielać :)
Do zobaczenia!
---
[url=http://akcesoria.do.pedicure.makijaz123.com/13/]akcesoria do pedicure[/url]

Anonimowy pisze...

Skąd ja to znam!:D
Świetne:D:D:D
Płeć żeńska rządzi;P