Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie. Po prostu się przyznam, a Wy postarajcie się mnie nie ukrzyżować, ok?
Technicznie: mailowa skrzynka pocztowa miała przekierowywać Wasze maile do innej mojej skrzynki, gdzie zaglądam codziennie. Robiła to. Ale do czasu. Przestała przekierowywać, ja przestałem dostawać maile. Nigdy nie wpływały setkami, więc nawet nie zauważyłem, że coś jest nie tak.
Dzisiaj musiałem się zalogować na bibliotekarski.dramat@gmail.com i to co tam zobaczyłem mnie zszokowało. Mam mnóstwo maili do przeczytania. Mnóstwo. Widocznie wywiad dla gazety znacząco podniósł popularność bloga, i liczbę wysyłanych do mnie maili.
Jeśli ktoś o coś pytał i dotąd nie dostał odpowiedzi, to po pierwsze przepraszam, a po drugie zapewniam, że jeśli w mailu nie wyzwał mnie od degeneratów, to ją dostanie. Tylko dajcie mi proszę kilka dni na ogarnięcie wszystkiego. Nie jestem Batmanem, tylko bibliotekarzem (tak, wciąż i wciąż mnie nie stać żeby rozmienić komuś 20 złotych).
Technicznie: mailowa skrzynka pocztowa miała przekierowywać Wasze maile do innej mojej skrzynki, gdzie zaglądam codziennie. Robiła to. Ale do czasu. Przestała przekierowywać, ja przestałem dostawać maile. Nigdy nie wpływały setkami, więc nawet nie zauważyłem, że coś jest nie tak.
Dzisiaj musiałem się zalogować na bibliotekarski.dramat@gmail.com i to co tam zobaczyłem mnie zszokowało. Mam mnóstwo maili do przeczytania. Mnóstwo. Widocznie wywiad dla gazety znacząco podniósł popularność bloga, i liczbę wysyłanych do mnie maili.
Jeśli ktoś o coś pytał i dotąd nie dostał odpowiedzi, to po pierwsze przepraszam, a po drugie zapewniam, że jeśli w mailu nie wyzwał mnie od degeneratów, to ją dostanie. Tylko dajcie mi proszę kilka dni na ogarnięcie wszystkiego. Nie jestem Batmanem, tylko bibliotekarzem (tak, wciąż i wciąż mnie nie stać żeby rozmienić komuś 20 złotych).
11 komentarze:
Czekam z niecierpliwością :D
No wreszcie coś nowego:)
No no...
"Zgapienie się" przez 7 miesięcy to nie w kij dmuchał! ;)
A już myśleliśmy, że blog obumarł... to byłaby niepowetowana strata dla polskiego bibliotekarstwa :)
Cholera, a już miałam nadzieję, że istnieje jakieś powiązanie pomiędzy bibliotekarką, a Batwoman ;)
Ufff... jaka ulga. Mój ulubiony dramaturg żyje :)
Jejku, nareszcie!! Oby blog odżył w końcu :)
No i co? Ogarnąłeś się? Napisz coś... ;)
ja nie pamiętam, czy napisałam mejla. ale możliwe.
A już myślałam,że jakiś czytelnik - psychopata rozprawił się z naszym bibliotekrzem ;)
O jaki artykuł chodzi?
Prześlij komentarz